środa, 16 stycznia 2013

Rozdział 5

                                          Rozdział 5

Oczami Belli ;P

-Chciał bym wam coś powiedzieć-Powiedział ktoś za naszymi plecami odruchowo odwróciliśmy się żeby sprawdzić kto to.Jak wielkie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam.....
 Edwarda.
Zwrócił się do Ness i Chrisa.
-Przepraszam że mnie przy was nie było kiedy dorastaliście nigdy sobie tego nie wybaczę. Nawet nie wyobrażacie sobie jaki to dla mnie ból.Proszę chce być obecny w waszym życiu....
Wiedziałam że Nessie zabolały te słowa.Widziałam że zaraz wybuchnie.Moja rodzina też zdawała sobie z tego sprawę.Tylko Callen'owie nic nie wiedzieli dzięki mojej tarczy.Nessie podeszła do Cullen'a lekko kulejąc.Byli od siebie jeden metr.
-Bello.....-Powiedział Edward i już miał coś dodać ale przeniosłam wzrok na Ness.
Która zaczęła już zbierać się do rozmowy.
-Myślisz że po 12 latach możesz sobie przyjść i powiedzieć "Przepraszam"i to wszystko zmieni?-powoli rozmowa zaczynała przeradzać się w kłótnie-Że nie mieliśmy ojca przez tak długi czas bo zostawiłeś naszą mamę?-widziałam jak Chris podchodzi do Ness i kładzie jej rękę na ramieniu-Nie wiesz co to znaczy wychowywać się bez ojca prawda?!Ty miałeś ojca!My nie!!!-Ness teraz już krzyczała-Mama próbowała nam zastąpić ojca,bacie,dziadków i cała resztę rodziny.Dzięki Bogu spotkaliśmy kogoś takiego jak rodzina Smith'ów bo nie wiem jak byś my dali rade a w szczególności nasza mama!!!!-Ness była lekko zaróżowiona na policzkach.Smith'owie uśmiechali się radośnie kiedy Ness powiedziała te rzeczy.A  Cullen'owie opuścili głowy.Wszyscy oprócz Edwarda który wpatrywał się w Nas.
-Ness.Uspokój się w twoim stanie to może się źle skończyć-Powiedział Chris.
-Myślisz że chciałem opuścić waszą matkę?nie miałem wyboru!
-Nie miałeś wyboru??!!!-W Nessie się zagotowało.Emmet i Alice uderzyli się rękoma w czoła rozumiejąc jaką gafę ich brat popełnił-Miałeś wybór!!!!Mogłeś przemienić ją w wampira i "żyć" z nią wiecznie!!!Nie musiała by przechodzić katuszy kiedy była w ciąży!!!W tedy by miała spokojną przemianę a nie taką na łożu życia jak śmierci!!!Ona już umierała kiedy urodziła Chris a ja ją dobiłam.Na szczęście Agnes wstrzyknęła jej jad prosto w serce!!!-Nessie dyszała ciężko-Inaczej by jej z nami teraz nie było.
Edward i jego rodzina wyglądali na wstrząśniętych tym wydarzeniem.A ja?Podeszłam do moich dzieci i ich mocno przytuliłam i wyszeptałam tak że tylko oni mogli słyszeć-Nigdy nie myślcie że to przez was jestem wampirem.To było marzenie ale kiedy Edward odszedł już nie miałam ochoty żyć wiecznie potem urodziliście się wy i daliście i powód do "Życia"-i uśmiechnęłam się do nich Chris to odwzajemnił ale Ness patrzyła na swoje stopy.-Hej-powiedziałam już głośniej-Słyszałaś?
-Tak.-I posłała mi wymuszony uśmiech.
-Ej umiesz lepiej-i uśmiechnęłam się łobuzersko.
I teraz Nessie wysłała mi skwaszony uśmiech.
-Dobra później nie obejdzie cię sesja łaskotek.
-Oooo...nieeee...No way!!!
przytuliliśmy się jeszcze raz i podeszłam do Agnes która gestem pokazywała mi że mam podejść.
-Więc podejmując poprzedni temat.To twój błąd że nie potrafiłeś dojrzec jaką wspaniałą,silną i inteligentną osobą jest moja matka to jesteś największym idiotą świata.
-Nawet nie wiesz ile przez ciebie wycierpiała-dodał Chris-Mam nadzieje że masz świadomość że nie wybaczymy ci tak łatwo.....
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz